17 lis 2025

Program o cymbałach w telewizji LRT Plius

Dzięki Katarzynie Cibulskė i jej ogromnemu zaangażowaniu w popularyzację gry na cymbałach na Wileńszczyźnie, miałem przyjemność poznać Dariusza Malinowskiego z telewizji LRT Plius i udzielić wywiadu na potrzeby programu „O duszy Wileńszczyzny, albo co się stało z tradycją rodzimych cymbalistów”. Zarówno gospodarz programu, jak i jego goście, mamy nadzieję, że dzięki takim działaniom cymbały na Wileńszczyźnie odrodzą się na nowo.

Cymbalistka Katarzyna Cibulskė
Katarzyna Cibulskė

Zapraszam do obejrzenia pełnego programu na platformie LRT Mediateka:

📺 O duszy Wileńszczyzny albo co się stało z tradycją rodzimych cymbalistów [WIDEO]

Odrodzenie tradycji wileńskiej: Pasja Katarzyny Cibulskė

Reportaż Dariusza Malinowskiego rozpoczyna się od wizyty w Centrum Kultury w Niemenczynie, gdzie Katarzyna Cibulskė od roku prowadzi intensywne działania na rzecz przywrócenia cymbałów do lokalnego krajobrazu muzycznego. Choć instrument ten przed dekadami był nieodłącznym elementem każdego wileńskiego wesela, przez lata popadł w zapomnienie.

Katarzyna dzieli się w programie swoją osobistą historią – od pierwszego zachwytu cymbałami węgierskimi na ulicach Niemiec, przez spotkanie z panią Walentyną z kapeli z Kowalczuk, aż po przełomowy moment wypożyczenia instrumentu zakupionego do Centrum Kultury przez dyrektora Germana Komorowskiego.

Edukacja napotyka jednak na podstawowe wyzwania logistyczne i organologiczne:

  • Mylenie instrumentów: Cymbały są często błędnie utożsamiane z litewskimi kankles. Choć należą do tej samej rodziny, kankles to instrument szarpany (jak harfa), podczas gdy na cymbałach dźwięk wydobywa się za pomocą uderzeń specjalnych pałeczek.

  • Trudności techniczne: Tradycyjne cymbały wileńskie posiadają różną liczbę pasm (od 3 do 7 strun na pasmo). Instrument Katarzyny ma 21 pasm po 4 struny, co sprawia, że proces strojenia jest niezwykle czasochłonny. Dodatkowo instrument waży około 15 kg i jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatur.

Co ważne, Kasia w swojej nauce sięga po autentyczne źródła – uczy się m.in. walczyka zapisanego przez dr. Tomasza Nowaka z repertuaru Tekli Wincukiewicz z Ejszyszek.

Dziedzictwo Józefa Krupskiego i droga do tradycji

W programie (poprzez łączenie na Zoomie) miałem okazję opowiedzieć o moich własnych korzeniach rodzinnych, które nierozerwalnie wiążą się z tradycją cymbałową. Moja droga do instrumentu prowadziła przez poszukiwania genealogiczne, które doprowadziły mnie z powrotem na Wileńszczyznę – do Żaściun w gminie Rudomino, gdzie odnalazłem ślady mojego dziadka, słynnego wileńskiego cymbalisty Józefa Krupskiego (zm. 1992), oraz jego nauczyciela, Stanisława Marcinkiewicza.

Choć w młodości dziadek pokazywał mi podstawy gry metodą naturalną (wodząc moimi rękami po strunach), na poważnie instrumentem zająłem się dopiero 20 lat po jego śmierci.

Moja edukacja opierała się w całości na metodzie słuchowej i rekonstrukcji archiwalnych nagrań dziadka:

  • Wyzwanie prędkości: Przy szybkich oberkach i polkach niezastąpiony okazał się komputer – spowalniałem nagrania, aby precyzyjnie wyłapać i odwzorować każde uderzenie.

  • Przejście z elektroniki: Zanim zająłem się cymbałami, miałem studio muzyki elektronicznej i grałem na syntezatorach. Ostatecznie jednak to tradycja rodzinna wygrała, a ja postawiłem na pełny powrót do korzeni.

Dlaczego cymbały zniknęły z Wileńszczyzny?

Wspólnie z twórcami programu zastanawialiśmy się nad przyczynami przerwania ciągłości tradycji na samej Litwie. Podczas gdy po II wojnie światowej do Polski przyjechało pond 50 cymbalistów kresowych, na Wileńszczyźnie tradycja ta powoli wygasała wraz z odchodzeniem dawnych mistrzów, takich jak Piotr Kaczanowski z Rudomina (zm. 2011).

Główne powody wyparcia instrumentu to:

  1. Naturalna ewolucja głośności: Cichsze cymbały były już w latach 40. i 50. sukcesywnie zastępowane przez znacznie głośniejsze akordeony i harmonie, które lepiej sprawdzały się w kapelach wiejskich (te z kolei w latach 70. i 80. ustąpiły miejsca jeszcze głośniejszym instrumentom elektronicznym).

  2. Brak sukcesji międzypokoleniowej: W przeciwieństwie do Polski południowej (Podkarpacie), gdzie ciągłość gry "w rodzinie" lub lokalnej społeczności nigdy nie została przerwana, na Wileńszczyźnie zabrakło naturalnego przekazu rodzinnego.

Instrument o dwóch duszach

Cymbały to instrument absolutnie magiczny pod względem akustycznym i konstrukcyjnym. W programie zdradzam jedną z największych tajemnic budowy tego instrumentu – cymbały posiadają... dwie dusze.

Czym jest dusza w instrumencie?

To drewniany wspornik podpierający górną i dolną płytę rezonansową, zabezpieczający je przed zapadnięciem pod potężnym naciskiem kilkudziesięciu naciągniętych strun. Skrzypce posiadają jedną duszę umieszczoną pod podstawkiem. Ponieważ cymbały wileńskie wyposażone są w dwa podstawki, kryją w sobie dwie fizyczne dusze.

Aby instrument ożył i zagrał w pełni swojego piękna, potrzebna jest jeszcze trzecia dusza – wrażliwość samego muzyka. Dopiero wtedy możemy mówić o prawdziwej grze na trzy dusze. Wyjątkowość instrumentu potwierdza także jego niesamowity sustain – jedno uderzenie w pasmo strun potrafi wybrzmiewać nawet przez pół minuty.

Marzenie o powrocie do domu

Zarówno Kasia Cibulskė, jak i ja głęboko wierzymy, że to dopiero początek drogi. Chcielibyśmy, aby cymbały wileńskie powróciły „do domu” – pod strzechy każdej wileńskiej wsi, do lokalnych kapel, a także, choćby symbolicznie, na współczesne wesela. Im więcej osób zarazi się pasją do tego wyjątkowego hordofonu, tym większa szansa, że młode pokolenie naprawi historyczne błędy i nie pozwoli tej tradycji ponownie zamilknąć.

P.S. Katarzyna Cibulskė udziela lekcji gry na cymbałach na Wileńszczyźnie:

Cymbalistka Katarzyna Cibulskė uczy grać na cymbałach
Katarzyna Cibulskė uczy gry na cymbałach


Umów się na lekcję gry na cymbałach
Umów się na lekcję gry na cymbałach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz